Whisky #107: Bowmore 1970 40YO SV 43.2%

ABV: 43.2%
Wiek: 40 lat
D.: 15.09.1970 r.
B.: 25.10.2010 r.
Beczka: First Fill Oloroso Sherry Butt
Nr beczki: 4467
Ilość butelek: 489
Cena: ~6500zł

Po 40-letniej Highland Park przyszedł czas (szybko przyszedł) żeby sprawdzić kolejną czterdziestolatkę, a będzie to Bowmore z 1970 roku wyselekcjonowana i zabutelkowana przez Signatory Vintage. Jeśli przy Highland Park oczekiwałem wiele, to tutaj spodziewam się, że nie będę mógł jeszcze długo zapomnieć o tak wiekowej Bowmore. Zwłaszcza maturowanej w first fill sherry, co musi dać świetne połączenie.
Whisky oczywiście z jednej beczki i w jej mocy, w naturalnej prezencji, bez żadnych udziwnień.

Bowmore 1970 Signatory Vontage
Bowmore 1970 Signatory Vontage

Moje odczucia:
OKO: ciemno-bursztynowa, już przy nalewaniu widać, że oleista. Cudo.
NOS: zaskakująco owocowa – wigilijna zupa-nic z suszonych owoców, ciemne jagody. Od czasu do czasu rozpuszczalnik z delikatną benzyną, a potem nagle rozgotowane jarzyny. Słonawo-morska omiatająca cięższa aromaty bryza, a za moment mamy okrągłe, lepkie i ociekające słodyczą akcenty. Pierwsze skojarzenie w tym momencie, to taki ociekający, świeży i nie odwirowany plaster miodu. Momentami fantastycznie skomponowany słodkawy dym, spod którego wychodzą wiśniowe akcenty, wanilia i strasznie nieśmiała dębina. Karuzela aromatów. Po dłuższej chwili  odstaniu w kieliszku, whisky staje się bardziej ‘jasna’, słodko waniliowa, z mineralnymi nutami, które lubię.
JĘZYK: o WOW! Pierwsze wrażenie, to jakby była zupełnie inna whisky niż w zapachu. Ociekający ropą kuter – brudny pokład, brudne liny, brudne wędzone ryby z tego brudnego pokładu. Nafta, słodka nafta jakby zmieszana z równie gęstą sherry, co daje wrażenie takiej lekko skwaśniałej słodyczy, ale to wszystko tutaj pasuje, to nie skwaśniały owocowy jogurt. Jest też i on, perfekcyjny bowmorowy dym, towarzyszący nam praktycznie od początku do końca.

Bowmore 1970 Signatory Vontage
Bowmore 1970 Signatory Vontage

Momentami biega po podniebieniu marakuja, tak którą znamy z gumy Turbo sprzed lat, ale taka okopcona nad tlącym się ogniskiem, w którym leżą zawilgocone polana z owocowych drzew.
FINISZ: potężny, mięsisty, solidnie dymny, z przebłyskami sherrowej słodyczy, z domieszką tytoniu do żucia. I ta bowmorowa benzynka cały czas. Finisz trwa wiecznie.
 Ooo tak, potężna whisky! Bowmore 1970 od Signatory, to coś co zapamiętam na pewno i będę z wielkim smutkiem wspominał, dlaczego miałem jej tak mało. Fantastycznie dzieje się od momentu powąchania tej whisky w kieliszku, aż po ostatni jej łyk. Po prostu świetna, dojrzała Bowmore.
Jeśli chcecie spróbować Bowmore z 1970 roku i tym podobnych wyjątkowych whisky, zapraszam Was TUTAJ.
OCENA: 93/100.

Bowmore 1970 Signatory Vontage
Bowmore 1970 Signatory Vontage

Ostatnie wpisy:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *