Whisky #134: Glenburgie 15 40%

ABV: 40%
Wiek: 15 lat
Beczka: American Oak
Cena: 200zł

Glenburgie 15
Glenburgie 15

Pod koniec zeszłego roku dotarła do mnie paczuszka z opisywaną dzisiaj Glenburgie 15 oraz jej kuzynką Miltonduff 15 (tę opiszę jako kolejną). Dwie whisky niekoniecznie szeroko znane i rozpoznawane i głównie lądujące w blendach, za sprawą firmy Ballantine’s postanowiły ujrzeć światło dzienne jako samodzielne single malt whisky. W trwającej już od kilku lat tendencji wypuszczania kolejnych głównie mniej udanych NASów, pomysł na wydanie dwóch maltów i to piętnastoletnich musi zostać pochwalony (jak na razie pochwała za sam zamysł – zobaczymy co sobą prezentują).
Glenburgie to destylarnia ze Speyside, która powstała w 1829 roku. W 2003 roku została całkowicie wyburzona i wybudowano zupełnie nowy kompleks z czterema alembikami. W 2005 roku trafiła w ręce Piernod Ricard, które w 2006 roku dorzuciło kolejne dwa alembiki (obecnie 3 wash stills i 3 spirit stills).
Glenburgie trafia, jak już wspominałem, głównie do blendów – Ballantine’s oraz Old Smuggler.

Glenburgie 15
Glenburgie 15

Moje odczucia:
OKO: bursztynowa.
NOS: likier, śliwki z kompotu, namoczone drewno dębowe, troszkę słabo lotna, potrzebuje więcej czasu. Nieco suszonych owoców, delikatnie alkoholowa, kandyzowana skórka pomarańczowa, ‘aromaty’ zatęchłej piwnicy. Po czasie przyjemniej kremowa okraszona marcepanem.
JĘZYK: lepka słodycz krzyżuje się ze ściągającą dębiną. Słodycz jest gęsta. Budyń śmietankowy, marmolada pomarańczowa, ciemne owoce, susz z owoców. taniny, ale oblepione słodkim sokiem z jeżyn. To przyjemniejsza część, bo momentami wyłazi z Glenburgie 15 zbyt wiele dębiny, która w słaby sposób ‘przyprawia’ tę whisky.

Glenburgie 15
Glenburgie 15

Szczerze mówiąc spodziewałem się gorszej rzeczy, a Glenburgie nawet miło mnie zaskoczyła. Do popijania bezstresowego i bez większego zagłębiania się w bukiet nadaje się spokojnie. Fajnie by było gdyby inne firmy blendujące whisky poszły tą samą ścieżką i wydały po kilka takich butelek, będących składowymi swoich blendów. Rzecz jasna najlepiej w wersjach kilkunastoletnich 😉
Łukasz z Lukloveswhisky również opisywał te butelki TUTAJ.
OCENA: 83/100.

Ostatnie wpisy:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *