Whisky #111: Glenrothes 2007 8YO Adelphi 67%

ABV: 67%
Wiek: 8 lat
D.: 2007 r.
B.: 2015 r.
Beczka: prawdopodobnie first fill Sherry
Nr beczki: 3531
Ilość butelek: 312
Cena: ~800zł

Glenrothes 2007 Adelphi
Glenrothes 2007 Adelphi

Glenrothes to założona w 1879 roku destylarnia leżąca w Speyside. Słynąca obecnie z baryłkowatych butelek ze swoją whisky w środku i z rocznikiem na etykiecie. Niektórzy niezależni bottlerzy udowadniają, że w produktach od Glenrothes drzemie moc (moc doznać), jeśli tylko są wypuszczone z mocą beczki. Sama destylarnia niestety swoje oficjalne whisky zestawia i butelkuje przeważnie z mocą 43%.
Ja właśnie dzisiaj sięgam po Glenrothes od independent bottlera, którym jest Adelphi, które to z kolei tak pozytywnie zaznaczyło swoją obecność na Whisky Live Warsaw w październiku tego roku. Liczę na to, że wybór beczki był w 100% trafiony.
Whisky ma tylko 8 lat, zabutelkowana jest oczywiście w niemałej (67%) mocy beczki i ma naturalny kolor. Idealnie.

Glenrothes 2007 Adelphi
Glenrothes 2007 Adelphi

Moje odczucia:
OKO: miedziano-rubinowa.
NOS: dosadnie atakujące nozdrza sherry, rodzynki, cukier trzcinowy, grejpfruty, maliny i jeżyny – to wszystko po paru chwilach spędzonych w kieliszku, a to z powodu sporej mocy whisky (wysokie ABV wtrąca się w każdy zakamarek tej whisky). Jednakże nie jest to ordynarny woltaż rodem z pięknie opakowanego NASa – tutaj po prostu czuć tę moc, ale moc przyodzianą w słodką sukienkę. Idąc dalej, mamy śmietankowy budyń z sokiem z czarnej porzeczki, biszkopt waniliowy nasączony odrobiną spirytusu. Z owoców dodatkowo wiśnie, czereśnie, kompot babci, a potem pusty, niedomyty, zakurzony słoik po właśnie takich wyrobach. Są też lakiery, farby. Z wodą: suszone morele, creme brulee.
JĘZYK: tak, oczywiście, sherry jest, ale woltaż tej whisky prostuje przełyk i paraliżuje język. Po chwili na zaadaptowanie się do mocy – pestki wiśni, drewno dębowe ociekające od sherry, nawet przyjemna gorzkawość, sporo tanin. Biorę łyk i mam po kolei: gładkość i okrągłą słodkość sherry, od razu spadek na gorzkie nuty i znowu uskok w uderzający alkohol. Brak tak jakby stanów pośrednich. Z wodą: bardziej pikantna, iskrząca i bardziej alkoholowa (?!).
FNISZ: słodko-gorzki, pestkowo-wiśniowy, iskrzący, pieprzny, trochę za ściągjący i taki blady w doznania.

Glenrothes 2007 Adelphi
Glenrothes 2007 Adelphi

Whisky jakaś taka skrajna. Zapach zapowiada sporo dobrego, jest moc aromatów, jest potencjał z racji wysokiego ABV, potężne sherry itd. W smaku już nieco gorzej, bo za taninowo. Finisz to niestety najsłabsze ogniwo. Ocena za aromat i pół smaku, jeśli mogę tak napisać 😉
OCENA: 87/100.

Ostatnie wpisy:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *