Whisky #138: J.A. Baczewski Whisky 43% (nowa wersja)

ABV: 43%
Wiek: NAS
Cena: 79zł

“Marka J.A. Baczewski przywraca polskie tradycje produkcji whisky. Kontynuuje historię Special Polish Whisky wytwarzanej od początku XX wieku w lwowskiej destylarni Baczewskiego. Dzisiejsza J.A. Baczewski Whisky to nowoczesne odwzorowanie nie tylko receptury, ale i opakowania pierwowzoru.” – taką treść niesie oficjalna notka prasowa. Ciekaw jestem, czy poza kompletną zmianą szaty graficznej etykiety i samej butelki, zmieniło się przede wszystkim to co w środku. Poprzednią wersję J.A. Baczewski Whisky opisywałem tutaj.

J.A. Baczewski Whisky
J.A. Baczewski Whisky

Moje odczucia:
OKO: głęboko miedziana.
NOS: przede wszystkim karmel, jest momentami śmietankowo, ale tak dość sztucznie, strasznie mocno wyczuwalne grain whisky, nadal benzynowo-naftowe zacięcie. Żadnej wielopoziomowości.
JĘZYK: przede wszystkim alkohol, iskrzy i piecze, jest mocno pieprznie. Zaraz po wzięciu łyka przez ułamek sekundy wyczuwalna beczka i to taka, która mogłaby zrobić dobrze tej whisky, gdyby ten posmak wytrzymywał dłużej niż jedną sekundę. A tak to mamy tak naprawdę whisky bez whisky – po prostu jakiś alkohol.
FINISZ: plastikowy – jakbyś żuł papierek/folię od jakiejś landrynki, tudzież cukierka. Ciągle alkoholowo, a więc rozgrzewająco.
J.A. Baczewski Whisky, to niestety nadal spirytusowo-karmelowy mix i być może w środku nadal jest ta sama whisky, którą opisywałem półtora roku temu. Trunek prezentuje się niezmiernie słabo.
To propozycja dla osób, które są już w świecie whisky, ale poszukują nowości, interesują się historią whisky, jej pochodzeniem, tradycją, różnorodnością. Czyli głównie dla mężczyzn w wieku 30+, nastawionych na odkrywanie głębi kategorii, otwartych na nowe doznania i skłonnych do eksperymentowania.” – niezłe profilowanie grupy docelowej, w którą się łapię. Jednakże ten trunek nie pozwala odkryć czegokolwiek, poza słabą mieszaniną nie najlepszych whisky.
OCENA: 60/100.

J.A. Baczewski Whisky
J.A. Baczewski Whisky

Ostatnie wpisy:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *